Porcja fasolki po bretońsku może dostarczać od 200 kcal (w małej misce) do 600 kcal na talerzu z dodatkami.
Z tym daniem jest trochę jak z gulaszem. Sama nazwa niewiele mówi o kaloriach, dopóki nie zobaczysz, jak została ugotowana. Ten sam garnek może być rozsądnym, sycącym obiadem albo daniem, które bardzo szybko „zjada” dużą część dziennego bilansu energetycznego. Różnica nie tkwi w fasoli. Tkwi w dodatkach i proporcjach.
Spis treści:
- Ile kalorii ma fasolka po bretońsku?
- Kalorie – fasolka po bretońsku z kiełbasą (kcal)
- Kalorie – fasolka po bretońsku bez mięsa (kcal)
- Jak poprawić makro fasolki po bretońsku?
Ile kalorii ma fasolka po bretońsku?
W tym daniu kalorie nie rozkładają się równomiernie. Część składników wnosi ich dużo, część prawie wcale, a część odpowiada głównie za sytość.
- Fasola – umiarkowana kaloryczność, wysoka sytość.
- Pomidory i warzywa – objętość i smak, niewielki wkład energetyczny.
- Tłuszcz, kiełbasa, boczek – mała objętość, duża liczba kalorii.
Stąd tak duże różnice między wersjami.
Sprawdź także: Przepis na pastę z czarnej fasoli, twarogu i suszonych pomidorów
Kalorie – fasolka po bretońsku z kiełbasą (kcal)
W typowej wersji większość kalorii pochodzi z dodatków mięsnych i tłuszczu użytego na początku gotowania.
Ile kcal ma fasolka po bretońsku? W przybliżeniu 150-200 kcal/100 g.
- Porcja 350-400 g to 550 to 800 kcal.
Kalorie – fasolka po bretońsku bez mięsa (kcal)

Po odjęciu mięsa zostaje baza oparta na fasoli i pomidorach. Nie da się ukryć, że taka zmiana wpływa na smak całego dania. Pamiętaj jednak, że to, że zmienia, nie znaczy, że pogarsza. Dobrze przygotowana wegańska fasolka po bretońsku może być równie smaczna co jej mięsny odpowiednik. To zmienia charakter energetyczny całego garnka, choć porcja nadal jest sycąca.
100 g fasolki po bretońsku bez mięsa to 100-140 kcal.
- Porcja 350-400 g to 350-560 kcal
Tu największy wpływ ma ilość tłuszczu oraz proporcja fasoli do sosu. Fasolka „na gęsto” będzie bliżej górnych widełek, bardziej pomidorowa – bliżej dolnych.
Tutaj też można przesadzić z olejem czy oliwą – dlatego, jeśli liczymy ilość kalorii w diecie, zawsze warto pilnować ilości użytych składników (szczególnie tych, które są źródłem tłuszczów).
Trzymaj się tej zasady niezależnie od tego, czy robisz owsiankę, makaron w sosie czy pastę z czarnej fasoli. Jeśli chcesz utrzymać ujemny bilans energetyczny, kalorie muszą się zgadzać (nawet jeżeli jesteś na diecie pudełkowej).
Sprawdź także: Przepis na sałatkę z białą fasolą
Jak poprawić makro fasolki po bretońsku?

Nie musisz robić „fit wersji” fasolki po bretońsku. Wartości odżywcze możesz poprawić drobnymi modyfikacjami. Najlepiej działają małe ruchy, które zmieniają proporcje, a nie całe danie.
Jak to zrobić?
- Kiełbasę potraktuj jako dodatek, nie bazę – mniejsza ilość dalej daje aromat, a kalorie i tłuszcz spadają najbardziej właśnie wtedy, gdy „mięsna wkładka” przestaje dominować.
- Boczek odpuść – robi robotę smakową, ale najłatwiej podbija kaloryczność i tłuszcz nasycony. W fasolce zwykle da się go zastąpić przyprawami (np. wędzoną papryką) i dłuższym duszeniem.
- Odmierzaj tłuszcz do smażenia – łyżeczka zwykle wystarczy, bo cebula i czosnek puszczą wodę, a pomidory szybko przejmą rolę „nośnika smaku”.
- Zwiększ objętość warzywami i pomidorami – papryka, cukinia czy seler naciowy dodają porcji i błonnika, więc danie syci lepiej.
- Białko podbij chudym źródłem – jeśli chcesz zostać przy mięsie, sprawdza się chudsza opcja (np. pierś z indyka/kurczaka). Jeśli wolisz roślinnie, dodaj tofu albo wrzuć je na końcu, żeby nie rozpadło się w sosie.