Przełom sierpnia i września to moment, kiedy na straganach spotykają się dwa sezony. Nadal możesz korzystać z dojrzałych pomidorów, papryki czy kukurydzy, a jednocześnie coraz łatwiej znaleźć śliwki, gruszki, jabłka i pierwsze dynie. To dobry czas, żeby urozmaicić codzienny jadłospis i wykorzystać produkty, na które za kilka tygodni trzeba będzie czekać do kolejnego sezonu. Sprawdź, jak wykorzystać je w codziennym menu bez długiego stania w kuchni.
Spis treści:
- Co kończy się w sierpniu, a co dopiero startuje?
- Śliwki, gruszki, jeżyny i jabłka – dlaczego warto na nie czekać?
- Wykorzystaj ostatnie tygodnie sezonu na paprykę, pomidory czy kukurydzę
- Start sezonu na dynię hokkaido
- Jak zatrzymać sezonowe smaki?
- Sezonowo, ale bez ciągłego planowania zakupów
Co kończy się w sierpniu, a co dopiero startuje?
Koniec wakacji wcale nie oznacza końca sezonu na świeże warzywa i owoce. Wręcz przeciwnie – przełom sierpnia i września wciąż daje spory wybór produktów, które możesz wykorzystać zarówno na surowo, jak i do gotowania, pieczenia czy przygotowywania przetworów.
W tym okresie wciąż trwa dobry czas na pomidory, paprykę, cukinię i kukurydzę. Jednocześnie rozpoczyna się sezon na kolejne odmiany śliwek, gruszek i jabłek, a w sklepach i na targach pojawiają się pierwsze dynie. Pod koniec lata sięgaj również po jeżyny.
Sezonowe jedzenie nie oznacza, że musisz całkowicie podporządkować jadłospis kalendarzowi. To raczej prosty sposób na zwiększenie różnorodności diety i korzystanie z produktów wtedy, gdy są łatwo dostępne.
Śliwki, gruszki, jeżyny i jabłka – dlaczego warto na nie czekać?

Późne lato to dobry moment na śliwki węgierki, które dostarczają błonnika, potasu oraz związków polifenolowych. Możesz je jeść na surowo, dodać do owsianki lub jogurtu, a jeśli masz ich więcej – upiecz je pod kruszonką albo wykorzystaj do przygotowania domowych powideł.
Gruszki również są źródłem błonnika pokarmowego – szczególnie jeśli jesz je ze skórką. Dobrze sprawdzają się jako szybka przekąska, ale nie muszą pojawiać się wyłącznie w słodkich daniach. Spróbuj połączyć gruszkę z rukolą, orzechami i serem pleśniowym lub fetą.
Nie zapominaj też o jeżynach. Możesz dodawać je do jogurtu, owsianki, koktajlu lub jeść bez żadnych dodatków. Dostarczają błonnika, witaminy C oraz polifenoli, a ich sezon jest stosunkowo krótki.
Pod koniec sierpnia pojawiają się również wczesne odmiany jabłek. Możesz zabrać je do pracy, pokroić do owsianki albo upiec z cynamonem i podać z jogurtem naturalnym.
Wykorzystaj ostatnie tygodnie sezonu na paprykę, pomidory czy kukurydzę

Jeśli przez całe lato pomidory regularnie pojawiały się w Twojej kuchni, nie rezygnuj z nich wraz z końcem sierpnia. To nadal dobry moment na wykorzystanie świeżych, dojrzałych owoców. Pomidory dostarczają m.in. potasu, witaminy C oraz likopenu, należącego do karotenoidów. Co ciekawe, przetwarzanie termiczne zwiększa biodostępność likopenu, dlatego pod koniec sezonu przygotuj sos pomidorowy, z którego będziesz korzystać przez resztę roku.
Z kolei papryka, szczególnie czerwona, wyróżnia się wysoką zawartością witaminy C. Możesz jeść ją na surowo jako dodatek do kanapek i sałatek, ale równie dobrze sprawdzi się pieczona, faszerowana czy dodana do leczo.
Do końcówki letniego menu dorzuć również kukurydzę. Gotowana kolba może być prostym dodatkiem do obiadu, a ziarna dobrze pasują do sałatek, tortilli i dań z ryżem.
Start sezonu na dynię hokkaido

Dynia kojarzy się przede wszystkim z pełnią jesieni, ale pierwsze odmiany pojawiają się już pod koniec lata. Jedną z najbardziej uniwersalnych jest dynia hokkaido, której dużą zaletą jest jadalna skórka – po upieczeniu nie musisz jej obierać.
Dynia dostarcza m.in. karotenoidów i potasu, a jej łagodny smak sprawia, że możesz wykorzystać ją na wiele sposobów. Pokrój ją w kostkę, dodaj niewielką ilość oliwy i przypraw, a następnie upiecz. Tak przygotowana może być dodatkiem do kaszy, sałatki czy obiadu.
Jak zatrzymać sezonowe smaki?
Za kilka miesięcy wybór lokalnych produktów sezonowych będzie mniejszy, a częściej będziemy sięgać po warzywa korzeniowe, kiszonki, mrożonki czy produkty importowane. Część sezonowych produktów możesz jednak zachować na kolejne miesiące. Mrożenie jest jednym z najprostszych sposobów przedłużania sezonu – zamrozić możesz m.in. śliwki, jeżyny, paprykę czy pokrojoną dynię. Z pomidorów przygotuj sos lub passatę, a ze śliwek powidła, najlepiej bez dużej ilości dodanego cukru.
Nie musisz też przygotowywać kilkunastu słoików przetworów. Kilka porcji zamrożonych owoców czy warzyw wystarczy, żeby jesienią lub zimą szybko wykorzystać je do owsianki, zupy, sosu czy koktajlu.
Sezonowo, ale bez ciągłego planowania zakupów

Jedzenie zgodnie z sezonem jest łatwiejsze, gdy regularnie planujesz zakupy i wiesz, jak wykorzystać produkty, które przynosisz do domu. W praktyce nie zawsze jest na to czas, szczególnie we wrześniu, kiedy po wakacjach wracają praca, szkoła i bardziej napięty harmonogram.
Jeśli chcesz mieć więcej warzyw i owoców w codziennym menu bez samodzielnego planowania każdego posiłku, rozwiązaniem może być catering dietetyczny WygodnaDieta. Niezależnie od tego, czy gotujesz samodzielnie, czy korzystasz z gotowych posiłków, przełom sierpnia i września jest dobrym momentem na różnorodność. Zamiast szukać egzotycznych produktów, zacznij od tego, co właśnie teraz jest w zasięgu ręki.