Po powrocie z urlopu waga pokazuje 3 kg więcej niż przed wyjazdem? Zanim uznasz, że cały dotychczasowy wysiłek poszedł na marne, daj sobie kilka dni. Tak szybki wzrost masy ciała zwykle nie oznacza, że przybyło Ci dokładnie tyle samo tkanki tłuszczowej.
Spis treści:
- Trzy kilogramy więcej wcale nie oznaczają trzech kilogramów tłuszczu
- Skąd ta wyższa waga po urlopie?
- Więcej węglowodanów i soli to również więcej wody
- Restrykcje i zakazy po urlopie to nie najlepszy pomysł
- Daj sobie czas
- Kiedy wyższa waga powinna Cię zaniepokoić?
Trzy kilogramy więcej wcale nie oznaczają trzech kilogramów tłuszczu
Pamiętaj o tym, że waga pokazuje całkowitą masę ciała, a nie samą tkankę tłuszczową. Obejmuje również wodę, glikogen zgromadzony w mięśniach i wątrobie, treść pokarmową w przewodzie pokarmowym, a nawet to, czy przed pomiarem byłeś w toalecie. Dlatego z jednego wyniku nie da się wyliczyć, ile rzeczywiście przybyło tłuszczu.
Jeśli przez tydzień jadłeś więcej niż zwykle, częściej sięgałeś po desery i mniej się ruszałeś, pewien wzrost tkanki tłuszczowej jest możliwy. Jednak szybki skok o 2-3 kg najczęściej jest sumą kilku zmian. Krótkoterminowe wahania masy ciała to najczęściej różnice w zawartości wody, glikogenu, a także treści zalegającej w jelitach.
Skąd ta wyższa waga po urlopie?

Na wyjeździe zwykle zmienia się nie tylko ilość jedzenia. Posiłki są bardziej słone, częściej pojawia się pieczywo, makaron, pizza, desery i alkohol, a kolacje jadasz później niż w domu. Do tego dochodzi długa podróż, mniej snu, upał, zaparcia albo pomiar wykonany o innej porze niż zwykle.
Najczęstsze przyczyny chwilowo wyższej masy ciała to:
- większa ilość wody zatrzymanej po słonych posiłkach;
- uzupełnienie zapasów glikogenu po większej ilości węglowodanów;
- więcej treści pokarmowej zalegającej jelitach;
- inna pora ważenia, ubranie lub brak wypróżnienia;
- u kobiet również etap cyklu miesiączkowego.
Więcej węglowodanów i soli to również więcej wody
Po kilku dniach z pszennym pieczywem do śniadania, białym makaronem na obiad i deserem po kolacji, zapasy glikogenu mogą być większe niż przed wyjazdem. To zupełnie naturalne. Glikogen jest formą magazynowania węglowodanów, a wraz z nim organizm przechowuje wodę.
Nie oznacza to jednak, że po powrocie trzeba odstawić pieczywo, ziemniaki czy owoce. Kiedy wrócisz do swojego zwykłego sposobu jedzenia i aktywności, zapasy glikogenu oraz związana z nim wody powinny stopniowo się ustabilizować. Podobnie działa sól – bardziej słone posiłki sprzyjają zatrzymaniu płynów, dlatego waga może być wyższa jeszcze przez kilka dni.
Restrykcje i zakazy po urlopie to nie najlepszy pomysł

Najgorsze, co możesz zrobić po zobaczeniu wyższej liczby, to od rana nic nie jeść, trenować ponad siły i obiecać sobie całkowity zakaz słodyczy. Taki plan może przynieść szybki spadek wagi, ale początkowo będzie to głównie zmiana ilości wody i treści pokarmowej. Wieczorem często kończy się też silnym głodem i poczuciem, że znowu zabrakło Ci silnej woli.
Zamiast karać się za urlop, po prostu wróć do swoich zwykłych posiłków. Zrób proste zakupy, zaplanuj obiad na dwa-trzy dni i zadbaj o warzywa, źródło białka oraz regularne picie wody. Jeśli po powrocie czeka cię dużo pracy i nie masz przestrzeni na gotowanie, jedną z opcji może być catering dietetyczny od WygodnejDiety. Gotowe posiłki mogą po prostu pomóc Ci wrócić do regularnego jedzenia w pierwszych dniach po urlopie, gdzie rzeczywistość może przytłoczyć.
Daj sobie czas
Po powrocie z urlopu nie musisz się codziennie ważyć i sprawdzać, czy „już zeszło”. Przez kilka dni jedz normalnie, śpij możliwie regularnie, pij wodę i wróć do swojej zwyczajowej aktywności. Nie musisz intensywnie spalać urlopowych posiłków, wystarczy spacer, rower czy ulubiony trening.
Kolejny pomiar wagi wykonaj w podobnych warunkach jak wcześniejsze: rano, po skorzystaniu z toalety, przed jedzeniem i bez ubrania albo w tej samej lekkiej odzieży. Jeszcze lepiej patrzeć na średnią z kilku pomiarów np. tygodnia niż na pojedynczą liczbę. Jeden wynik mówi niewiele, szczególnie po podróży, późnej kolacji czy dniu z dużą ilością soli.
Kiedy wyższa waga powinna Cię zaniepokoić?

Jeśli po około dwóch tygodniach powrotu do typowego rytmu masa ciała nadal jest wyraźnie wyższa, możliwe, że część przyrostu stanowi tkanka tłuszczowa. Nadal nie jest to jednak powód do paniki, choć warto już wtedy spokojnie sprawdzić wielkość porcji, częstotliwość przekąsek, słodkich napojów i alkoholu oraz poziom aktywności, a następnie wprowadzić jedną lub dwie zmiany, które rzeczywiście możesz utrzymać.
Nagły wzrost masy ciała połączony z niepokojącymi objawami wymaga konsultacji z lekarzem. Dotyczy to szczególnie osób z chorobami serca, nerek lub wątroby oraz przyjmujących leki wpływające na gospodarkę wodną. Jeśli natomiast nie wiesz, z czego wynika Twój wzrost wagi – skonsultuj to z dietetykiem, który przeanalizuje Twój sposób żywienia.
Wyższy wynik po urlopie nie przekreśla wcześniejszych efektów. Zamiast zaczynać detoks czy jakąś restrykcyjną dietę, daj sobie kilka dni zwykłego, prostego jedzenia i spokojnie wróć do swojego rytmu. Jeśli regularne planowanie posiłków jest dla Ciebie trudne, sprawdź gotowe jadłospisy WygodnejDiety i potraktuj je jako jedną z możliwości spokojnego powrotu do codzienności.