Wyjazd wakacyjny kojarzy się z luzem, a przy hotelowym bufecie czy lokalnych straganach łatwo zapomnieć o zdrowych nawykach. Wielu turystów po powrocie czuje ciężar nie tylko w bagażu, ale i w żołądku. Reguła 80/20 jest sposobem, by zachować równowagę między kulinarną przyjemnością a troską o organizm – bez wyrzeczeń i bez wrażenia, że dieta rządzi całym urlopem.
Spis treści
- Na czym polega zasada 80/20 w diecie?
- Jak stosować tę regułę podczas wyjazdów?
- Zdrowe wybory w restauracjach i barach
- Desery i lokalne przysmaki – jak je jeść świadomie?
Na czym polega zasada 80/20 w diecie?

Zasada 80/20 wskazuje, że w 80% dieta powinna bazować na produktach wartościowych odżywczo, a 20% mogą stanowić potrawy mniej zdrowe, które lubimy i które sprawiają nam przyjemność. W takim podejściu na menu spogląda się z szerszej perspektywy. Nie chodzi o to, by codziennie pilnować proporcji i uwzględniać coś niezdrowego. Zasada wskazuje jednak zdrowy balans. Dobrze jest patrzeć na swoje menu np. w skali tygodnia – jeśli codziennie przeważają zbilansowane posiłki, słodki deser w weekend czy drink z palemką wieczorem nie powinny być powodami wyrzutów sumienia.
Istnieją jednak różne interpretacje tej reguły. Część osób stosuje proporcje do dań, pozwalając sobie, by np. na 10 zdrowych obiadów przypadały 2 fast foody. Inni stosują zasadę przy komponowaniu składników, np. porcja lodów stanowi dodatek do sałatki owocowej, a nie samodzielny posiłek. Elastyczność jest tu największą zaletą. Wykorzystując ją podczas diety odchudzającej, każdy może dopasować założenia do swojego stylu życia i okoliczności.
Sprawdź także: Dieta 1500 kcal – jadłospis, efekty. Dla kogo odpowiednia będzie dieta 1500 kcal?
Jak stosować tę regułę podczas wyjazdów?

Na urlopie łatwo stracić kontrolę, bo klimat sprzyja beztrosce, a posiłki są częścią lokalnej kultury. Weekendowy city break rzadko odbija się na zdrowiu, ale dwa tygodnie przy hotelowym stole all inclusive bez zachowania umiaru mogą skończyć się nie tylko dodatkowymi kilogramami, ale również problemami trawiennymi.
Dlatego właśnie reguła 80/20 działa najlepiej, gdy podchodzimy do niej elastycznie. Nie chodzi o to, by odmawiać sobie wszystkiego – warto zachować proporcje. Jeśli na obiad wybierasz smażone danie, to kolacja może być lekka i oparta na warzywach. Gdy skusisz się na deser z lokalnej cukierni, następnego dnia zadbaj o zbilansowanie wszystkich posiłków. Taka rotacja sprawia, że wyjazd przestaje być serią restrykcji, a jednocześnie nie prowadzi do przejedzenia i uczucia ciężkości.
Jeśli na wakacjach nie masz wykupionego wyżywienia, chcesz zapomnieć o ograniczeniach i nie zastanawiać się, co jeść każdego dnia, możesz też zamówić catering dietetyczny. Pamiętaj, że w przypadku każdej diety najważniejsze jest dopasowanie jej do indywidualnych potrzeb organizmu i celów. Taką możliwość oferujemy w cateringu Wygodna Dieta. W ramach wykupionego planu zapewniamy Ci bezpłatne konsultacje z doświadczonym dietetykiem i profesjonalne wsparcie w doborze jadłospisu pudełkowego i spersonalizowaniu go do Twoich osobistych wymagań.
Zdrowe wybory w restauracjach i barach

Menu wakacyjnych restauracji potrafi być pułapką. Niekiedy kolorowy koktajl odchudzający ma więcej kalorii niż porcja obiadu. Shake na bazie mleka skondensowanego, z bitą śmietaną czy syropem owocowym też może być bombą kaloryczną.
Nie oznacza to jednak, że trzeba unikać restauracji. Wystarczy uważniej przyglądać się składnikom i pytać obsługę o szczegóły. Jeśli zamówisz grillowaną rybę, to dodatki mogą zrobić różnicę – frytki mają zupełnie inna wartość odżywczą niż sałatka z oliwą. Podobnie jest z sosami – delikatny winegret pod względem wartości znacznie różni się od majonezowego dipu.
Sprawdź także: 9 najczęstszych błędów w odchudzaniu – jak ich uniknąć?
Desery i lokalne przysmaki – jak je jeść świadomie?

Kuchnie świata kuszą tradycyjnymi słodkościami. Włochy słyną z tiramisu i cannoli, Francja z crème brûlée i makaroników, Grecja z baklawy. Każdy z tych deserów potrafi być prawdziwą bombą kaloryczną, ale nie wszystkie propozycje oznaczają gigantyczne porcje cukru i tłuszczu.
Dobrym trikiem jest wybieranie deserów mniejszych objętościowo – kawałek sernika nowojorskiego potrafi mieć ponad 700 kcal, ale kremowa panna cotta czy grecki jogurt z miodem to zwykle znacznie lżejsze opcje. Zamiast ciasta w rozmiarze XXL możesz spróbować miniaturowych porcji sprzedawanych na wagę lub zamawiać słodkości wspólnie z kompanami podróży i podzielić się deserem.
Jeżeli kuszą Cię lokalne przysmaki, lepiej próbuj ich w pierwszej połowie dnia, kiedy organizm ma jeszcze czas na wykorzystanie energii. Kolacja zakończona ciężkim ciastem z bitą śmietaną utrudni sen i może wywołać uczucie przejedzenia.