Kilka dni spędzonych wśród głośnej muzyki, tłumu ludzi i namiotów to przeżycie, które zostaje w pamięci na długo. Niestety, to samo dotyczy nieprzespanych nocy i kiepskiego jedzenia – a to wprost przekłada się na brak siły do tańca czy rozdrażnienie następnego dnia. Zamiast żyć przez tydzień na frytkach i energetykach, lepiej przygotować prosty plan. Czy fit jedzenie na wydarzeniach plenerowych jest w ogóle możliwe? Tak! Festiwal nie musi oznaczać rozstroju żołądka i spadku energii.
Spis treści
- Jakie przekąski warto zabrać na festiwal?
- Hydratacja i elektrolity – nie zapominaj o piciu
- Fast food na festiwalu – jak wybierać rozsądnie?
Jakie przekąski warto zabrać na festiwal?
Na terenie imprezy zawsze znajdzie się coś do kupienia, co ze smakiem zjemy, gdy najdzie nas głód (niezależnie od godziny). Jednak własny zapas to gwarancja, że nie zostaniemy z pustym żołądkiem o drugiej w nocy.
Co zabrać do jedzenia na koncert, żeby było zdrowo? Najlepiej sprawdzają się produkty, które nie psują się w upale i nie zajmują wiele miejsca. Batony z orzechów i suszonych owoców, gotowe owsianki do zalania wodą, mieszanki bakalii w małych porcjach czy wafle ryżowe zapewnią szybki zastrzyk energii i mogą być zaliczone do kategorii zdrowych przekąsek na festiwalu.
Dobrym wyborem są też małe paczki hummusu, który można zjeść z chrupkim pieczywem bez talerzy i sztućców. Do plecaka warto dorzucić także owoce, które wytrzymają kilka dni bez lodówki: jabłka, gruszki czy banany.
Wiadomo, że podczas koncertów mało kto zastanawia się nad tym, ile orzechów dziennie powinno się jeść, albo czy średnie porcje warzyw z ostatnich dni były odpowiednie. Warto jednak nie rezygnować zupełnie ze zdrowych nawyków. A jeśli nie chcesz zastanawiać się, jakie posiłki nie zaszkodzą Twojemu organizmowi, zdecyduj się na catering dietetyczny. W naszym cateringu Wygodna Dieta w ramach wykupionego planu zapewniamy Ci bezpłatne konsultacje z doświadczonym dietetykiem i profesjonalne wsparcie w doborze jadłospisu pudełkowego i spersonalizowaniu go do Twoich osobistych wymagań.
Sprawdź także: Jak wytrwać na diecie?
Hydratacja i elektrolity – nie zapominaj o piciu

Największym wyzwaniem na festiwalu często jest nie jedzenie, ale picie. Kilka godzin tańca w tłumie przy wysokiej temperaturze szybko prowadzi do odwodnienia. Sama woda czasem nie wystarcza – organizm potrzebuje również elektrolitów (sodu, potasu, magnezu). Ich niedobór objawia się skurczami mięśni, bólami głowy czy uczuciem zmęczenia.
Dlatego dobrze mieć przy sobie saszetki z elektrolitami, które wystarczy rozpuścić w butelce wody. To niewielki koszt, a ogromna różnica w samopoczuciu. Ile wody dziennie warto pić? 2–3 litry. Pamiętaj też o tym, że na Twoje nawodnienie na festiwalu wpływa wszystko, co pijesz, a efekty te nie zawsze są korzystne dla organizmu. Duże ilości alkoholu, kawy i napojów energetycznych nie są wskazane.
Sprawdź także: Aplikacje pomocne w odchudzaniu
Fast food na festiwalu – jak wybierać rozsądnie?

Czy istnieje sposób na to, jak uniknąć fast foodów na festiwalu? Strefy gastronomiczne niestety nie słyną z dietetycznych propozycji. Mimo to można znaleźć opcje lepsze niż klasyczny zestaw „burger + frytki”. Warto rozglądać się za budkami z kuchnią świata, które oferują np. falafele w picie, warzywne curry czy tortillę z grillowanymi warzywami. To nadal fast foody, ale mniej obciążające żołądek.
Sprawdź także: Dlaczego należy jeść 5 posiłków dziennie?
Jeżeli wybór jest ograniczony, dobrym kompromisem jest burger w wersji bez majonezowego sosu (na przykład ze zwykłym ketchupem) i z większą ilością warzyw. Zamiast porcji frytek na oleju lepiej sięgnąć po gotowaną kukurydzę, sałatkę czy pieczone ziemniaki.